Obiekty Szlaku Kanału Elbląskiego - pochylnia Kąty

Utworzono .

09 Pochylnia Kąty 2017 JG 01Już wkrótce za pochylnią Oleśnica dostrzec można, że kanał jest zbudowany szerzej, jednocześnie w jego przebiegu znajduje się wiele krzywizn i zakrętów. Krajobraz też uległ zasadniczej zmianie, bowiem widoczne są tutaj dosyć znaczne pagórki i wzniesienia. Generalnie teren ten jest typowy dla dawnej krainy zwanej Oberlandem – czyli Górną Ziemią, Pogórzem, Prusami Górnymi etc. Właśnie od nazwy tej krainy wyprowadzano przedwojenną nazwę kanału – Kanał Oberlandzki. Płynąc w stronę Kątów, mija się po drodze most, który w dawnych czasach „spinał” położone po obu stronach kanału ziemie uprawne. Nieco dalej znajduje się most drogowy, fragment traktu Krasin – Śliwice. Pochylnia w Kątach nosiła kiedyś nazwę „Geneigte Ebene Nr. 2”; różnica poziomów – 19,5 m.

Pochylnia leży w pobliżu starego majątku ziemskiego o tej samej nazwie (niem. Canthen, Kanthen). Według prof. J. Powierskiego nazwa „Kanthen” miała pochodzenie odosobowe – od imienia Prusa Kantela. Od 1932 r. właścicielką tego majątku była Änni (Anna) hrabina zu Dohna-Canthen, siostra Konrada zu Dohna-Schlodien (z Gładysz). Przed II wojną światową dobra w Kątach liczyły 380 ha ziemi i 88 ha lasu. Oczywiście przebiegający przez majątek kanał z pochylniami był najważniejszą atrakcją nie tylko tej miejscowości. Pochylnia, eling – urządzenie do podnoszenia i wyciągania statków na brzeg – oraz ciesząca się powodzeniem u gości miejscowa gospoda „Pod zielonym wieńcem” – Ericha i Gustawa Riemke – były oblegane, zwłaszcza podczas sezonu. Lokal braci Riemke, położony na małym wierzchołku stykającym się z kanałem, odwiedzali nawet turyści z Berlina (widywano tu bowiem samochody z rejestracją IA). Gospoda miała dużą, przyjemną salę z ogrodem, a jej specjalnością były Landstullen, tzw. „butersznyty”. Zimą przybywali tu saniami okoliczni gospodarze, a właściciele lokalu zabawiali ich piękną grą na akordeonie. Niestety, budynek ten został zniszczony wkrótce po wejściu żołnierzy sowieckich. Natomiast jeszcze przed 1939 r. spłonęły w wyniku uderzenia pioruna prawie wszystkie zabudowania gospodarcze majątku, z wyjątkiem jednej oboro-stodoły stojącej do dzisiaj. Spalone obiekty nie zostały odbudowane. Krótko przed wejściem żołnierzy sowieckich do wsi mieszkańcy przysposobili się do ucieczki. Erich Riemke oddał do ich dyspozycji swoje 4 konie i 2 furmanki. Sam był powołany do Volkssturmu i musiał pozostać na miejscu. Kolumna uciekinierów skierowała się drogą do Krasina.

W dniu 23.01.1945 r. do Kątów weszli pierwsi żołnierze sowieccy. Według przekazów ustnych – hrabina Änni zu Dohna-Canthen zginęła zastrzelona na miejscu wraz ze swoim podkomorzym Friedrichem Sohtem, gdy nie zatrzymała się na polecenie jednego z krasnoarmiejców. Była kobietą dość osobliwą, znaną z ascetycznego trybu życia; niezamężna, zamknięta w sobie, paliła papierosy, chorowała na artretyzm. Tutejszy pałac został również zniszczony przez Sowietów. Nie zachowały się jakiekolwiek ilustracje dotyczące jego wyglądu. Był wybudowany w XVIII w. w stylu barokowym. Został przebudowany w XIX w.; stał w parku krajobrazowym na niewielkim wzniesieniu, który opada w stronę sporego stawu okalającego w połowie pagórek… Z wierzchołka pochylni w Kątach widać m.in. dawny majątek ziemski mjr. Martina von Perbandta w Śliwicy oraz wieżyczkę na zabytkowym, z końca XVIII w., spichlerzu zbożowym. Niestety, wieżyczka ta jest już w stanie ruiny i tylko godziny dzielą ją od całkowitego zniszczenia…

Lech Słodownik

Elbląg, 21 listopada 2017 roku

177 Pochylnia Katy 5Mpix177 Pochylnia Katy 5Mpix177 Pochylnia Katy 5Mpix177 Pochylnia Katy 5Mpix