Obiekty Szlaku Kanału Elbląskiego - Izba Historii Kanału Elbląskiego w Buczyńcu

Utworzono .

11 Izba Historii KE 2017 JG 01Lech Słodownik
Izba Historii Kanału Elbląskiego
Przed renowacją Kanału Elbląskiego przeprowadzoną w latach 2012-2015 przy pochylni w Buczyńcu funkcjonowała niewielka Izba Historyczna poświęcona dziejom Kanału Oberlandzkiego (Elbląskiego). Zgromadzono w niej szereg ciekawych eksponatów, m.in. terrakotę pochodzącą z kuchni willi w Czulpie (niem. Zölp), należącej do budowniczego kanału – inż. Georga J. Steenkego. Na strychu tej izby znajdowało się wiele form służących do odlewu mniejszych części wyposażenia pochylni i maszynowni. Większe elementy tego wyposażenia zgromadzono na zewnątrz, jak również przy maszynowniach. Jak ważne były te formy do odlewów, przekonano się w roku 2016, gdy awarii uległo koło zębate w maszynowni Oleśnica. Tym samym dziwi mocno fakt, że w uruchomionej w 2016 r. Izbie Historii Kanału Elbląskiego tych form już nie ma. Nie wiadomo, co się z nimi stało, a wtajemniczeni mówią, że „poszły na suweniry” … A tak w ogóle to mało elementów przeniesiono ze starego muzeum, i tym samym w Izbie jest bardzo mało oryginalnych eksponatów, pamiątek i dokumentów związanych bezpośrednio z dziejami kanału. Jego twórcy przyjęli, że główną zasadą funkcjonowania tego muzeum będzie interaktywność… Zatem trzeba zwrócić uwagę na duże kopie dokumentów, projektów, opisów sporządzonych przez inż. G. J. Steenkego, eksponowane w dużych powiększeniach (jako tapety) w pomieszczeniach Izby. Ale przydałoby się niektóre z nich przetłumaczyć, objaśnić…

Nowy budynek Izby Historii Kanału Elbląskiego to jednak dobry przykład projektu architektonicznego wpisującego się w tradycję tego miejsca i okolicy. Nawiązuje do istniejącego tutaj budynku nadzoru wodnego, jak również do charakterystycznych dla Żuław i Oberlandu (Prus Górnych) domów podcieniowych (niem. Vorlaubenhaus). Jeden z nich zachował się bardzo blisko tej pochylni, mianowicie we wsi Buczyniec. Jest to budynek dawnej szkoły. Wybudowano ją go w latach 1938-40 i zachował się do dziś w całkiem niezłym stanie. Projekt szkoły został zatwierdzony przez rejencyjnego asesora do spraw budownictwa, inżyniera architekta Richarda Hartleba, kierownika wyższego urzędu budowlanego w Pasłęku. Drewno na budowę, w ilości 200 metrów sześciennych, dostarczyło nieodpłatnie leśnictwo Buczyniec. Zarówno podcień (wsparty na 4 ozdobnych słupach z mieczami), jak i szczyty budynku zbudowano w konstrukcji ryglowej. Drzwi wejściowe i ich obramowanie ozdobiono motywami kwiatowymi, podobnymi do tych z domu podcieniowego nr 29 w Jelonkach. Na frontowej belce poprzecznej, spoczywającej na wspomnianych 4 słupach podcienia, wykonano napis: Diese Schule wurde im Jahre des Großen Ringens für Deutsche Freiheit vollendet 1940 („Ta szkoła została ukończona w roku wielkich zmagań o niemiecką wolność – 1940”). Jak widać, inskrypcja nawiązywała do dawnej tradycji oberlandzkiej, miała być informacją dla potomnych, i „podawała” datę budowy.
Budynek Izby w Buczyńcu, co warto zauważyć, jest przyjazny dla osób niepełnosprawnych. Nowa aranżacja tej Izby przedstawiona jest skrótowo w ogólnie dostępnej broszurze, w której podkreślono, że ma ona na celu „w sposób nowoczesny i przystępny przedstawić zasadę działania instalacji pochylni i przybliżyć historię tego niezwykłego zabytku techniki”. Trudno jednoznacznie ocenić, czy postawiony cel jest realizowany, zrozumiały i akceptowany przez zwiedzających. Każdy zwiedzający tę Izbę musi sam to ocenić. O gustach się nie dyskutuje. Ale parę uwag trzeba jednak zamieścić. Z pewnością dobre wrażenie, zwłaszcza na młodych uczestnikach rejsów po kanale, rowerzystach, grupach pieszych etc. robi atrakcyjna wizualizacja kanału, jego logotyp. Dalej: w pomieszczeniach Izby jest dużo dobrej jakości fotografii, które przedstawiają stan obiektów na poszczególnych pochylniach przed i po ostatniej renowacji. Zdjęcia te są świadectwem ogromnego nakładu pracy i środków finansowych, jakie wyłożono, by zapewnić dalsze bezkolizyjne funkcjonowanie kanału, tego „perpetuum mobile” i niesamowitej „harmonii techniki z naturą”.
Niezwykle trafionym pomysłem jest tutaj wykorzystanie klatki schodowej do wizualizacji działania pochylni oraz przedstawienia najważniejszych wydarzeń dotyczących projektu, powstania i budowy kanału. Te schody to taka swoista „oś czasu”, która dociera do każdego zwiedzającego. Idąc nimi, dociera się do pomieszczenia, w którym jest kilka eksponatów przeniesionych ze starego muzeum, m.in. imitacja drewnianego koła, przekładnia i model maszynowni.
Oczywiście, jak zaznaczono na wstępie, twórcy nowej aranżacji Izby postawili na nowoczesne środki przekazu z dwoma ekranami multimedialnymi w roli głównej. Ten sposób przekazu wiedzy na temat kanału nie dociera jednak do wszystkich. Przede wszystkim nie dociera do niemieckojęzycznych grup turystycznych, które w dalszym ciągu stanowią ok. 70 % ogółu turystów pływających statkami po kanale. Zresztą są to w większości osoby w podeszłym wieku, taka forma przekazu do nich nie trafia i jest w znikomym stopniu akceptowana. Ponadto czas, jaki mają podczas pobytu w Buczyńcu jest mocno ograniczony. Tym samym zwiedzanie tej Izby odbywa się dosłownie „po łebkach”. A tak w ogóle - jak długo można stać przed takim ekranem? Żeby wszystko dokładnie zobaczyć, potrzeba przynajmniej godziny. Przydałoby się również nieco szerzej opisać eksponaty, ale i tak dobrze się stało, że przedstawione są one dodatkowo po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Popularnością wśród zwiedzających cieszy się podświetlana mapa Kanału Oberlandzkiego (Elbląskiego) z oznaczeniami pochylni, śluz, kanałów, jezior i przyległości. Podane na niej nazwy miejscowości są także w języku niemieckim.
Jak wspomniano, w Izbie zwraca uwagę mała liczba oryginalnych przedmiotów, pamiątek, dokumentów etc. To dziwna sytuacja, chociaż wiele dzisiejszych nowoczesnych muzeów odchodzi od formy tradycyjnej ekspozycji, ale nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu zwiedzającego z oryginalnym przedmiotem. Nie ma już tutaj wspomnianej terrakoty z kuchni budowniczego kanału… Tak na dobrą sprawę to sporą atrakcją tej Izby jest sala kinowa, w której prezentowany jest dobrze opracowany film na temat historii kanału, także w wersji niemieckiej i angielskiej.
Z chwilą otwarcia Izby w 2015 r. frekwencja była tutaj spora. Sytuacja diametralnie zmieniła się w na wiosnę 2017, gdy awaria dotknęła pochylnię Oleśnica. Kanał stał się tylko częściowo drożny, a ruch w Buczyńcu znacznie zmalał, tym samym zmalała także liczba zwiedzających muzeum.
Reasumując: jakkolwiek Izba „nie powala z nóg”, to z pewnością stanowi wartościowy przerywnik podczas przepływu pięknym szlakiem Kanału Elbląskiego. Tu trzeba po prostu przyjść i wszystko spokojnie zobaczyć oraz wysłuchać.
Lech Słodownik
Elbląg, 22 listopada 2017 roku