Obiekty Szlaku Kanału Elbląskiego - pochylnia w Buczyńcu

Utworzono .

10 Pochylnia Buczyniec 2017 JG 02Lech Słodownik

Pochylnia Buczyniec i obelisk ku czci budowniczego kanału – inż. Georga Jakuba Steenkego

Pochylnia Buczyniec znajduje się w odległości około 3 km od pochylni Kąty. Już po przepłynięciu pod mostem w przebiegu mistrzowsko wybrukowanej drogi Kąty – Śliwica, po zachodniej stronie kanału, możemy zobaczyć lasy. To dawne rychlickie lasy szpitalne należące – do 1945 r. – do magistratu miasta Elbląga. Wcześniej należały do szpitala św. Ducha w Elblągu. Po drugiej stronie kanału widać ziemie uprawne, które przed 1945 r. należały do majątku ziemskiego w Śliwicy. Odcinek kanałowy Kąty – Buczyniec polubiły w ostatnich latach… bobry! Nie wiadomo, w jaki sposób się tutaj znalazły, może przywędrowały z okolic jez. Druzno? – ale ich obecność sprawiła wiele kłopotów statkom pływającym po kanale. Trzeba było bowiem każdego dnia, wczesnym przedpołudniem, sprawdzać czy trasa kanałowa jest spławna. Niszczone przez bobry nabrzeża kanałowe uzupełniano ciężkimi kamieniami i… wreszcie zwierzęta dały za wygraną!

Pochylnia Buczyniec jest przepięknie położona – na polanie, otoczona lasem, w którym przeważają pomnikowe buki. Stąd też wyprowadzano dawną nazwę leżącej niedaleko tej pochylni wsi – Buczyniec (niem. Buchwalde, czyli dosłownie – Bukowy Las), a pochylnia z kolei przejęła nazwę od tej wsi. Zresztą na tym obszarze Polski przebiega północna granica lasów bukowych. Ten las mieszany, z przewagą buka, jest szczególnie piękny na początku każdej jesieni… Tutejsze lasy były swego czasu zasobne w zwierzynę łowną, o czym świadczył okazały róg tura zalegający na głębokości 3,5 metra, a znaleziony podczas budowy maszynowni kanałowej w Buczyńcu w 1883 r. Znalezisko przekazano do prowincjonalnego muzeum „Prussia” w Królewcu. Natomiast o Buczyńcu po raz pierwszy wspomina się w dokumencie z 16.9.1344 r., dotyczącym darowizny na rzecz elbląskiego szpitala Świętego Ducha – 46 jugera in nemore Buchwalt circa villam Reichenbach (46 mórg w lesie Buczyniec obok wsi Rychliki). Również w opisie granic dóbr lennych w Dziśnitach z 1369 r. wspomina się o wspólnych punktach granicznych dotyczących Rychlik, Dziśnit, Lepna i Buczyńca.

Budowa Kanału Elbląskiego w latach 1844-62 miała istotne znaczenie dla Buczyńca, mimo pewnego oddalenia wsi od obiektów pochylni. Zbudowano (przy pochylni) plac wyładunkowy, przystań i mieszkania dla 2 robotników kanałowych. Wkrótce zaczęła rozwijać się turystyka, a pochylnia stała się ulubionym celem wycieczek mieszkańców okolic, łącznie z Elblągiem i Pasłękiem. Dla potrzeb napływających gości zsynchronizowano nawet rozkład jazdy pociągów i statków (w sezonie) W dniu 28.4.1934 r., przy udziale nadburmistrza Elbląga Johannesa O. H. Woelka, władze miejskie oddały do użytku schronisko młodzieżowe i noclegownię dla żeglarzy (Jugendherberge und Übernachtungsstätte für Bootswanderer). Z uwagi na potrzeby ruchu turystycznego, obiekt przekazano w prywatne ręce i w ten sposób powstała tu gospoda (Gästeheim) małżeństwa Emila i Grety Steffenów. Miejsce to tak bardzo spodobało się małżeństwu, że pozostało tutaj po 1945 r. Greta Steffen zmarła w 1952 r. w Pasłęku, a jej mąż Emil w 1960 r. w Elblągu.

W dniu 7.7.1935 r. pochylnię w Buczyńcu wizytował, podczas swojej podróży do Prus Wschodnich, przywódca chłopów Rzeszy (Reichsbauernführer) – Walter Darré, szef Urzędu Rzeszy ds. Polityki Agrarnej (Reichsamt für Agrarpolitik).

Obiekty pochylni Buczyniec dobrze przetrwały kataklizm II wojny światowej, a przed zniszczeniem uratował je mieszkający tutaj Niemiec nadzorujący maszynownię – Paul Lange.

Interesujące są również losy pomnika wystawionego inż. G. J. Steenkemu w Buczyńcu z okazji 50-lecia pracy zawodowej tego genialnego inżyniera, w dniu 15.7.1872 r. Obelisk ten powstał w jednej z berlińskich firm kamieniarskich. Po wojnie, na fali powszechnych nastrojów antyniemieckich, krzewionych oficjalnie przez władze państwowe, pomnik został zdemontowany i złożony (na szczęście) w miejscowej szopie. Stał tu jeszcze w 1957 roku. Podobno po tzw. odwilży październikowej na pochylni była z wizytą grupa niemieckiej młodzieży z DDR, z organizacji FDJ. Wyrazili oni swoje zdziwienie, że na „polskiej ziemi znajduje się niemiecki pomnik z niemieckimi napisami”. W konsekwencji pomnik zdemontowano.

We wspomnianej szopie oglądał ten obelisk w 1958 r. m.in. Hans Jürgen Schuch (Honorowy Obywatel Miasta Elbląga - 2003), który z grupką osób przybył po odwilży październikowej do Elbląga.

Pomnik inż. Georga J. Steenkego przeleżał w tej szopie do 1986 r., gdy staraniem władz z Elbląga oraz Żeglugi z Ostródy, wrócił na swoje honorowe miejsce. Ale wówczas nie wiedziano, jakiej narodowości był genialny budowniczy kanału oraz jak miał na imię. Z tego powodu na obelisku zamieszczono tłumaczenie niemieckiego napisu w języku polskim i... holenderskim (Steenkego kojarzono bowiem z mennonitami, tak zasłużonymi w odwodnieniu Żuław), a przed nazwiskiem postawiono (jako inicjał imienia) literę A. W wyniku protestów kierowanych przez dawnych mieszkańców tych ziem, jak również artykułów niżej podpisanego, dokonano niezbędnych poprawek na obelisku, tzn. wypiłowano literkę A, ale transkrypcja holenderska niemieckiego napisu pozostała. Dzisiaj jest to jedna z historyjek chętnie opowiadanych przez załogi statków, przewodników, płynących Kanałem Oberlandzkim (Elbląskim) do Buczyńca i z powrotem.

Lech Słodownik

Elbląg, 22 listopada 2017 roku

188 Pochylnia Buczyniec 5Mpix188 Pochylnia Buczyniec 5Mpix188 Pochylnia Buczyniec 5Mpix188 Pochylnia Buczyniec 5Mpix