Karol Wojtyła na wodach ziemi zalewskiej

Utworzono .

1b. Jeziorak 1959 fot. Stanisław Rybicki

Kazimierz Skrodzki

Karol Wojtyła na wodach ziemi zalewskiej

Na szlaku wielu wypraw turystycznych przyszłego papieża i świętego, księdza Karola Wojtyły, były również wody ziemi zalewskiej[1]. W starym kajaku o wdzięcznej nazwie „Kalosz”, a później i „Pstrag”, przyszły papież i święty dwukrotnie pływał z młodzieżą po jeziorach i kanałach ziemi zalewskiej. Pierwszy raz ks. Karol Wojtyła, już jako biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, znalazł się tutaj w 1959 r. Wtedy to w dniach 28 lipca - 15 sierpnia odbywał wraz z krakowskim duszpasterstwem akademickim, tzw. „Środowiskiem”, wyprawę kajakową po Kanale Elbląskim i Jezioraku z jego odnogami, zatokami i wysepkami. Po przyjeździe pociągiem do Malborka i zwiedzeniu zamku, w którym nocowała, grupa udała się do Elbląga, skąd rozpoczęła spływ (30 lipca). Czwartego sierpnia wioślarze dotarli do Miłomłyna, a następnego dnia do Ostródy nad Jeziorem Drwęckim. Cztery dni później, 8 sierpnia, poprzez śluzę Zieloną, Miłomłyn, Kanał Iławski i jezioro Dauby, uczestnicy wyprawy dopłynęli do zatoki Kraga na Jezioraku. W czasie rejsu biskup Wojtyła odprawiał poranne msze, używając odwróconego kajaka w charakterze ołtarza. Dwa związane wiosła zastępowały krzyż. 9 sierpnia, nad zatoką Kraga urządzono „dzień turysty”. Na spływie z ks. Wojtyłą oznaczało to tyle, iż tego dnia uczestnik spływu mógł robić wszystko z wyjątkiem uprawiania turystyki. Wszyscy długo spali. Niektórzy zbierali grzyby, urządzali krótkie wypady do pobliskich miejscowości i grali w brydża. Do bardziej atrakcyjnych zajęć należały mecze piłki nożnej rozgrywane przeważnie między drużynami „żonatych" i „młodych", a „Wujek", dawny bramkarz z Wadowic, grał w drużynie, w której było mniej zawodników[2]. Pomysł, aby nazywać księdza Wojtyłę wujkiem narodził się podczas jego pierwszej wycieczki z młodzieżą w góry. Było to jeszcze w czasach stalinowskich, gdy komuniści bezwzględnie zwalczali Kościół i aresztowali ludzi zaangażowanych w jego życie. Zwracanie do niego „proszę księdza” było niebezpieczne i mogło skończyć się aresztowaniem, gdyż nie wolno było księżom spotykać się z grupami młodzieży.

10 lipca był dniem „zwariowanego turysty”, wioślarskim etapem do Jeziora Płaskiego. Po noclegu nad Jeziorem Płaskim (zapewne na półwyspie Krupówka lub w Jerzwałdzie, gdyż małe wysepki tego akwenu nie nadają się do cumowania i nocowania), 11 sierpnia kajakarze popłynęli na wyspę Czapli Ostrów. Tutaj kolejnego dnia znowu obchodzono „dzień turysty”. Wieczorem przy ognisku najczęściej toczyły się dyskusje z „Wujkiem” o książkach i encyklikach papieża Jana XXIII, ale także śpiewano. Przebojem tej wyprawy była piosenka „Zaczarowana była Jurka gitara”, która zaczyna się słowami:

Zaczarowana była Jurka gitara

A może on jej pół serca swego dał

Chociaż była stara i odrapana

We wszystkich portach gdzie był na niej grał[3]

Nie brakowało wtedy zabawnych improwizacji i drobnych inscenizacji. „Wujek” chętnie uczestniczył w pojedynku na dokładanie kolejnych zwrotek do znanych pieśni.

13 sierpnia młodzież z księdzem Wojtyłą dopłynęła do zatoki Widłągi, niezwykle urokliwego miejsca w lasach siemiańskich. Tutaj rozłożono się na nocleg. Stąd następnego dnia wyprawa dotarła do Iławy i po noclegu pod gołym niebem w lesie ruszyli w drogę powrotną do Krakowa.

Kajakarzom towarzyszyła w czasie wędrówek piękna słoneczna pogoda. W spływie tym, w którym w pewnym momencie naliczono nawet szesnaście kajaków płynących razem, brał udział organizator wypraw kajakowych „Środowiska”, Jerzy Ciesielski - przyjaciel Karola Wojtyły. Po śmierci został on ogłoszony sługą bożym i zakończył się już jego proces beatyfikacyjny.

Wyprawa Kanałem Dobrzyckim na jezioro Ewingi

Kilkanaście lat później, w dniach 12 – 29 lipca 1973 r., odbył się kolejny spływ kajakowy „Środowiska” po jeziorach oberlandzkich, z Ostródy na jezioro Ewingi i do Iławy. Kalendarium tej wyprawy, tak jak i poprzedniej, znane jest z kroniki kajakowej, która odnotowała 32 jej uczestników, nie licząc „Wujka” - kardynała Karola Wojtyły. Po zwiedzeniu Ostródy i pobycie na Polach Grunwaldu, kajakarze 20 lipca dopłynęli Kanałem Iławskim na ziemię zalewską. Następnego dnia byli już na Jezioraku. Wujek dotarł do nich dopiero 22 lipca, jadąc z Krakowa Oplem Admirałem. Przybycia „Wujka”, kajakarze nawet nie zauważyli, świętując wówczas „dzień turysty”. Kardynał Wojtyła przywiózł ze sobą duży namiot "Lech 3" (należał do „Środowiska"), w którym odprawiane były codziennie poranne msze św., nad Jeziorakiem i przy innych szlakach wodnych. Na trasach spływów pojawiało się coraz więcej turystów i grzybiarzy i bardzo trudno było ukryć się w lesie, aby odprawić mszę świętą, co było zabronione. W tym roku msze święte odbywały się po raz pierwszy głównie w namiocie. Ołtarz mieścił się u wejścia na składanym stoliku, a uczestnicy stali na zewnątrz. W razie konieczności można było zamknąć namiot w taki sposób, że celebrans był zupełnie niewidoczny, a ludzie mogli rozejść się szybko w różnych kierunkach[4]. Eucharystię nad Jeziorakiem sprawował oczywiście „Wujek”. Na każdą wycieczkę zabierał on ze sobą turystyczny „sprzęt" liturgiczny, hostię i do tego mszalne szaty z bardzo lekkich materiałów.

Kolejny dzień tej wyprawy to pływanie po Jezioraku. W czasie tych krótkich wypadów na jezioro, „Wujek” dużo czytał, a następnie pogrążał się w medytacji. 24 lipca kajakarze wyprawili się na północ Jezioraka, aby przez Cieśninę Matycką i Kanał Dobrzycki dotrzeć na jezioro Ewingi. Prawdopodobnie po drodze, urzeczeni widokiem widocznej już z daleka wieży kościelnej, zatrzymali się w Dobrzykach, aby obejrzeć stary, czternastowieczny, zabytkowy kościółek wiejski.

Gdy płynął Kanałem Dobrzyckim, wówczas w kajaku o nazwie „Pstrąg” „Wujek” jak zwykle miał towarzysza, kogoś z uczestników wyprawy. W czasie tych indywidualnych rozmów ks. kardynał prowadził swą działalność duszpasterską i formacyjną.

Nie wiadomo, czy wycieczkowicze z kardynałem Wojtyłą zwiedzili również Zalewo i nocowali gdzieś nad Ewingami (może w Kozinach?). Niewykluczone, znając turystyczną pasję „Wujka” i jego towarzyszy, gdyż następnego dnia był znowu „dzień turysty”. I dopiero 26 lipca udali się wszyscy w okolice Jezierzyc (Gizerka) niedaleko Iławy. Nazajutrz odpoczywano, a część uczestników wyprawy udała się też do Iławy. W ostatnim dniu tej eskapady, 28 lipca, najpierw „Wujek” odjechał samochodem do Krakowa, potem już reszta pociągiem. WGizerku ks. Wojtyle ukradziono kajak. Po latach jego replikę wykonał Kazimierz Białek z Przezmarka i została ona przekazana Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II na Placu Świętego Piotra w 2000 r. Natomiast odzyskany po latach kajak, którym pływał po Jezioraku i Ewingach ksiądz kardynał Karol Wojtyła, zobaczyć można w Izbie Pruskiej Henryka Plisa w Rudzienicach k. Iławy[5].

Jan Paweł II pokochał swoje wakacyjne pobyty na Warmii, Mazurach, Powiślu i jeziorach oberlandzkich i czuł szczególny sentyment do tego zielonego kawałka Polski, o czym wielokrotnie wspominał przy różnych okazjach. Mieszkańcy Zalewa ufundowali w swoim kościele pw. św. Jana Ewangelisty tablicę pamiątkową. Natomiast trasa wodna o długości 72 km: Ostróda – Miłomłyn – Mozgowo – Makowo - Gizerek (dzisiejsze Jezierzyce) - Iława od lipca 2000 r. nazywa się Szlakiem Jana Pawła II.

Opracował: Kazimierz Skrodzki

Poznań, 30 października 2017 roku

Pierwotny tekst został opublikowany w „Roczniku Historycznym Pojezierza Iławskiego”, nr 5/2015, s. 98-103.

Załączniki:

  1. Jezioro Dauby, jedno z piękniejszych na ziemi zalewskiej. Fot. autora
  2. Jezioro Płaskie, Jerzwałd. Fot. autora
  3. Kanał Dobrzycki, najstarszy wybudowany kanał żeglowny w Polsce. Fot. autora
  4. Kanał Dobrzycki, w dali „Majestat Oberlandu”, kościół św. Jana Ewangelisty w Zalewie, akwarela Ryszarda Kucika
  5. Ewingi. Fot. autora
  6. Kajak ks. Karola Wojtyły w Izbie Pruskiej Henryka Plisa w Rudzienicach. Fot. autora

 

[1] Wykorzystano m.in. opracowanie Adama Z. z Iławy na stronie internetowej poświęconej Szlakom Papieskim (wodnym i kajakowym) - Duszpasterstwu i turystyce, w którym autor przedstawił fakty z wypraw wodnych ks. Karola Wojtyły na Pojezierzu Iławskim, http://www.szlakiwodnejp2.strefa.pl/, 2012. O wyprawach ks. Karola Wojtyły na tych wodach, gdzie podano szczegółowy harmonogram spływów i ich uczestników pisze Krystyna Kacprzak, Ksiądz Karol Wojtyła na jeziorze Ewingi, Zapiski Zalewskie, nr 10/2006, s.3-6.

[2] Fotografia „Mecz nad Jeziorakiem 1959” St. Rybickiego znajduje się w: „Zapis drogi. Wspomnienia o nieznanym duszpasterstwie księdza Karola Wojtyły, Kraków 2005, s. 167. Wśród piłkarzy widać postać Karola Wojtyły, biegnącego za piłką.

[3] Znana też z nieco zmienionymi słowami pod tytułem „Zaczarowana była Johna gitara”.

[4][4] Wojciech Heydel, Kajakowe Msze święte. Kraków, marzec 1995, w: Zapis Drogi. Wspomnienia o nieznanym duszpasterstwie księdza Karola Wojtyły,. jw., str. 99.

[5] Henryk Plis, Historia i uroda obszaru Kanału Elbląskiego, Elbląg 2007, s.68-69.

 

6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS6. Rudzienice Izba Pamięci H.Plis fot. KS